Artur, jesteś fizjoterapeutą, terapeutą powięziowym, zajmujesz się również strukturalną pracą z ciałem w modelu 3 sesji wg. koncepcji Anatomy Trains. Czym jest strukturalna praca z ciałem i czym różni się ona od zwykłego masażu sportowego lub fizjoterapii?  

Strukturalna praca z ciałem to przede wszystkim świadoma i głęboka praca nad zmianą struktury ciała. Nie jest to zwykłe rozluźnianie  powierzchownych struktur tak jak w przypadku masażu, ani walka z bólem jak to ma najczęściej miejsce w  fizjoterapii. Strukturalna praca z ciałem to przede wszystkim poprawa całej struktury ciała w taki sposób, aby funkcjonowało ono lepiej i swobodniej w przestrzeni. Jeśli ciało jest zrównoważone napięciowo to sylwetka jest naturalnie wyprostowana, żadna strona nie przeważa i nie pociąga za sobą innych struktur. Wówczas organizm jest zdrowy i pozbawiony bólu, bo nie ma w ciele nic, co mogłoby ten ból generować.

Na pierwszej Twojej sesji poczułam, że po raz pierwszy od dawna (jeśli nie pierwszy raz w życiu!) stoję na w pełni prostych i mocnych nogach. Poczucie stabilności (również emocjonalnej) jakie zyskałam tamtego dnia było zdumiewające. Czy można zatem powiedzieć, że równowaga strukturalna przekłada się też na równowagę energetyczną w ciele? Na nasze poczucie własnego ja?

Tak! Właśnie o tę energię chodzi! Jeżeli tkanki są nadmiernie naprężone lub ściśnięte to nie spełniają one swojej fizjologicznej funkcji, zamiast tego dzielą się w taki sposób, aby móc wesprzeć osłabione obszary. Płyny mają zaburzony przepływ, krew ma utrudnioną drogę dotarcia do komórek i nie dostarcza odpowiedniej ilości produktów odżywczych do organizmu, zbędne produkty przemiany materii nie są odprowadzane co powoduje rozdrażnienie receptorów bólowych.. tak właśnie powstaje ból.

Po moich sesjach rzeczywiście można wyjść z nowym nastawieniem do otaczającej nas rzeczywistości i z zupełnie odmiennym od dotychczasowego odczuwaniem własnego ciała. Dzieje się tak dlatego, że uwalniamy obszary, które przez długie miesiące (a czasem nawet lata!) były zablokowane i uwięzione w napięciu.

Czy masz może jakieś przykłady na to w jaki sposób praca strukturalna z ciałem przełożyła się na samopoczucie wybranej osoby, na jej nastrój lub innego rodzaju dolegliwości? 

Ilość takich historii jest nieskończona.. Praca nad Strukturą oddziałuje na wielu poziomach. Ludzie poprzez zmianę swojej sylwetki, zaczynają patrzeć na życie bardziej pozytywnie, na problemy którymi się dotychczas zamartwiali potrafią spojrzeć z dystansu, a wieloletnie, ukryte w ciele traumy potrafią zniknąć lub znacząco się zmniejszyć, kiedy dotrzemy do tego miejsca w ciele, w którym trauma umiejscowiła się dawno temu.

Pamiętam moje własne sesje, kiedy to ja leżałem na stole masażowym w roli pacjenta. Po pierwszym spotkaniu byłem tak wyciszony, że nie byłem zdolny słuchać muzyki przy kolacji, nazbyt mnie rozpraszała. Było to dla mnie niesamowite doświadczenie.

Zdarzyło Ci się wyleczyć kogoś ze schorzenia natury nie tylko fizycznej, ale również emocjonalnej, psychosomatycznej? Wspominałeś kiedyś podczas jednej z naszych rozmów o pacjentce, która wyleczyła się u Ciebie z bezsenności, jak to się dzieje?

Tak, to była jedna z moich niedawnych pacjentek. Ale to nie ja ją wyleczyłem 🙂  To jej organizm wykorzystał możliwość swobodnego funkcjonowania w nowym wzorcu jaki otrzymał po naszej pracy. Po 3 spotkaniach napisała mi w wiadomości, że już normalnie przesypia noce, co wcześniej było praktycznie nieosiągalne! Niedawno trafiła do mnie też pacjentka z fibromialgią. Dzięki naszej pracy jej dolegliwości się zmniejszyły, a komfort życia znacznie się poprawił. 

Podstawowa praca strukturalna składa się z 3 modułów/ 3 części, czy możesz je po krótce dla nas opisać?

Nazwałbym je raczej trzema etapami, które musimy przejść wspólnie z pacjentem, aby globalnie zrównoważyć sylwetkę. 

Etap pierwszy to równoważenie dolnej części ciała, tzn. miednicy względem stóp, budowa stabilnego podporu dla wyższych segmentów. Tak więc poczucie stabilności w nogach o którym wcześniej wspomniałaś, to dokładnie to czym zajmujemy się na pierwszej sesji.

Etap drugi to równoważenie klatki piersiowej i obręczy barkowej względem dolnej części ciała oraz praca nad równoważeniem oddechu. Ważne jest to, aby ten etap nastąpił niedługo po etapie pierwszym, tak aby zintegrować górną część ciała z dolną.

Etap trzeci to praca w obszarze kręgosłupa i głowy, mająca na celu zniwelowanie wygięć wtórnych i pierwotnych, bocznych skrzywień, ale to także integracja całej pracy wykonanej na dwóch poprzednich sesjach.

Żeby lepiej zrozumieć na czym polega moja praca, często powołuję się na przykład domu. Każdy wie jak wygląda dom, musi on mieć równe i mocne fundamenty. Bez tego drzwi będą osiadały w futrynach, okna nie będą dopasowane do framug, dach będzie nierówny i prawdopodobnie w przyszłości będzie przeciekał. Cała konstrukcja będzie krzywa, niestabilna i nietrwała. Dlatego właśnie na początku zawsze zajmujemy się wyrównaniem dolnej części ciała i “wędrujemy” w górę.

 Jak szybko możemy dostrzec pierwsze efekty i czy stabilność oraz równowaga w ciele, które zyskujemy mają charakter trwały? Czy może sesje należy powtarzać?

Z jednej strony można powiedzieć, że efekty są widoczne po każdej zastosowanej technice i po każdym spotkaniu. Każdy chwyt ma bowiem na celu wprowadzenie jakiejś korekty. Trzeba natomiast pamiętać, że podczas sesji dajemy ciału przede wszystkim bodziec do tego, aby funkcjonowało ono w grawitacji swobodniej, przez dłuższy czas. To co odróżnia ten rodzaj terapii od zwykłego masażu, czy klasycznej fizjoterapii to to, że po spotkaniach z terapeutą, ciało pacjenta przez kolejne tygodnie przystosowuje się do nowego wzorca jaki otrzymało podczas spotkania. Nie jest to zatem tylko chwilowe rozluźnienie, ale pewna forma edukacji układu nerwowego, stymulująca do trwałej zmiany i poprawy funkcjonowania.

Spotkania z Tobą w ramach takich „ustawień” bywają jednak ekstremalnie wyczerpujące. Czemu tak się dzieje? Czy to ma związek właśnie z układem nerwowym?

Wiele zależy od tego jak podejdziesz do sesji. Są osoby, które przychodzą na poprawę sylwetki, nie będąc na nią mentalnie gotowe. To tak jak osoba, która przychodzi na krótki masaż, żeby się szybko zrelaksować i bez chwili większego zastanowienia ponownie wrócić za biurko. Jeśli przyjdziesz na “ustawienie” bez specjalnego zaangażowania w to co się dzieje z Twoim ciałem, to na pewno nie będziesz znacząco wyczerpana po sesji, ale przecież nie o to tutaj chodzi! Odczuwane w ciele zmęczenie to znak, że została zrobiona dobra robota! 🙂

Strukturalna Praca z Ciałem to nie tylko powierzchowne rozluźnianie napiętych struktur. To głęboka, wielopoziomowa praca z układem nerwowym i mięśniowo-powięziowym.

Jakie masz zatem porady bądź wskazówki dla osób, które chciałyby się do Ciebie wybrać? Jak powinny się przygotować i zaplanować czas by zminimalizować nieprzyjemne skutki tak intensywnej pracy z ciałem? Ale też jakich założeń powinny się trzymać by wynieść z tych spotkań jak najwięcej?

Zawsze zachęcam osoby przed pierwszym spotkaniem, żeby poczytały o integracji strukturalnej, przygotowały się do tego, nie traktując spotkania jak zwykły masaż. Strukturalna Praca z Ciałem to nie tylko powierzchowne rozluźnianie napiętych struktur. To głęboka, wielopoziomowa praca z układem nerwowym i mięśniowo-powięziowym. Zmiany jakie zachodzą w ciele to przede wszystkim inne ustawienie ciała w przestrzeni, co ciągnie za sobą zmianę napięć, lepsze dokrwienie, szybsze odprowadzenie produktów przemiany materii, mniejsze pobudzenie receptorów bólowych. To wszystko przekłada się na poprawę komfortu życia, ale jedynie pod warunkiem, że pacjent jest na to gotowy i od początku do końca “wchodzi” w terapię całym sobą, z pełnym zaufaniem i zaangażowaniem.

Im bardziej osoba będzie zaangażowana w sesję, im bardziej będzie świadoma, obecna i uważna w trakcie, tym więcej zyska. Układ nerwowy wówczas przyswoi też dużo więcej bodźców, których przepracowanie z „własnym ja” może zająć więcej czasu aniżeli czas trwania samej sesji – to właśnie dlatego po takich spotkaniach można czuć duże osłabienie.

Po terapii warto pozostać samemu ze sobą, wybrać się na spokojny spacer, po prostu odpocząć. Zmiany w ciele mają charakter postępujący, zatem nie psujmy tego szybkim biegiem do kolejnych obowiązków.

Pacjentka po Strukturalnej Pracy z Ciałem. Do głównych celów sesji należało:

➡ Cofnięcie miednicy do tyłu z nadmiernego przesunięcia w przód
➡ Zrównoważenie tyłopochylenia klatki piersiowej
➡ Przywrócenie głowy z przesunięcia w przód do osi tułowia

Osiągając te trzy rzeczy udało się dać pacjentce nowy wzorzec postawy. Co za tym idzie, jej ciało nie walczy już z grawitacją, a dolegliwości bólowe w odcinku lędźwiowym kręgosłupa i karku minęły. Jeżeli tkanki są nadmiernie naprężone, ściśnięte i nie zajmują się swoją fizjologiczną funkcją, powstaje szereg złych wzorców, kompensacji i napięć, których nie powinno być i których można z powodzeniem uniknąć.

Jakie są przeciwwskazania? Kto nie powinien się decydować na strukturalną pracę z ciałem?

Techniki stosowane podczas terapii są bezpieczne dla większości pacjentów. Oczywiście należy pamiętać o głównych przeciwwskazaniach, klasycznych do każdego innego zabiegu fizjoterapii takich jak gorączka, ostry stan zapalny, świeże urazy, przebyte niedawno choroby czy ciężki stopień osteoporozy. Nowotwory są przeciwwskazaniem względnym, natomiast jest jedna sytuacja w której bym się nie zdecydował na sesje mimo, iż nie jest to przeciwwskazanie bezwzględne – jest to ciąża. Nidy nie wiemy do końca jak tak głębokie zmiany w ciele wpłyną bezpośrednio lub pośrednio na płód.

Przeczytałam ostatnio taki cytat: „największym błędem jaki zaistniał w medycynie konwencjonalnej jest odseparowanie umysłu od ciała” (autor nieznany), po naszej rozmowie domyślam się, że zgodzisz się z tym stwierdzeniem? 

Zdecydowanie. Umysł i ciało to jedność. Napięcia mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie i emocje, podobnie jak emocje na stan naszego ciała. Każdy w sytuacji stresowej czuje charakterystyczne reakcje swojego organizmu, to najlepszy dowód na nierozerwalne połączenie tych dwóch światów.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

Nigdy nie ma dwóch takich samych przypadków, dlatego ta praca nigdy się nie nudzi! 🙂 To ciągła podróż po ruchomych piaskach ludzkiego istnienia, gdy rozluźniamy jedną warstwę, ciało ujawnia nam następną i następną.. To niesamowicie piękne.

Serdecznie Ci dziękuję za piękną rozmowę i za skuteczne ratowanie moich pleców! 🙂 

Rozmawiała: Anna Schreckenberg

Artur Urbanik – Mgr fizjoterapii, terapeuta manualny, prowadzi integrację strukturalną, terapie mięśniowo-powięziowe oraz masaże lecznicze i relaksacyjne.

Fizjoterapią i masażem zajmuję się od 2011 roku. W tym czasie ukończyłem szereg kursów specjalistycznych pozwalających mi spojrzeć na pacjenta globalnie i dobrać odpowiednią terapię pod indywidualne oczekiwania. Ciągle szkolę się i rozwijam. Obecnie studiuję w szkole Integracji Strukturalnej, gdzie zdobywam wiedzę na temat równoważenia napięć w całej strukturze ciała. W terapii dążę do tego, aby osoba z którą pracuję, poczuła się dobrze we własnym ciele. Podczas pracy z pacjentem  łączę techniki wisceralne, głębokie i relaksacyjne, ale przede wszystkim kładę nacisk na podejście holistyczne, zarówno w aspekcie medycznym jak i emocjonalnym.

Odwiedź fanpage Artura na FB

ARTUR URBANIK STRUCTURAL BODYWORKER