Darku, tytułem wstępu, w mocnym uproszczeniu (na tyle na ile jest to możliwe), czym jest TCM?

Medycyna Chińska współcześnie określana jest często jako TCM ( Traditional Chinese Medicine), to stary system medyczny który powstał kilka tysięcy lat temu na terenie Chin. Podchodzi do człowieka całościowo, traktując go jako jedność psycho-fizyczno-duchową, mającą ścisłe połączenie z naturą. Jest to zarówno całościowy system diagnostyczny jak i całościowy system terapeutyczny, wykorzystujący w terapii ziołolecznictwo, dietę, akupunkturę, masaż, ćwiczenia oraz inne narzędzia. Według Chińskiej Medycyny jesteśmy odzwierciedleniem wszechświata. Mikrokosmosmosem w makrokosmosie, między którymi zachodzi ciągły przepływ, istnieje wzajemna współzależność. 

Samo określenie TCM jest odrobinę uwspółcześnione z racji tego, że w latach 50-tych XX wieku tj. w pierwszych latach Chin komunistycznych niektóre aspekty starej medycyny chińskiej zostały nieco zmienione, a niektóre wyparte. Wielu terapeutów stara się odszukać stare korzenie Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. 

Według Chińskiej Medycyny jesteśmy odzwierciedleniem wszechświata. Mikrokosmosmosem w makrokosmosie, między którymi zachodzi ciągły przepływ, istnieje wzajemna współzależność. 

Medycyna staroindyjska i ajurweda oraz TCM mają wiele wspólnego. Oba systemy mają różnorakie nazewnictwo, ale ich założenia i koncepty, kiedy się bliżej przyjrzymy, są często zaskakująco spójne. Czy możesz przybliżyć nam ich podobieństwa?

Ayurweda i Medycyna Chińska mają swoje podobieństwa, ale też pewne różnice. Różnice te są uwarunkowane klimatycznie, kulturowo, a po części również religijnie. 

Podobieństwa w obu starych systemach medycznych to m.in.

–  oba systemy traktują człowieka całościowo , jako jedność duchowo- psychiczno-fizyczną, będącą w kontakcie z otoczeniem, porami roku i innymi relacjami. W zasadzie każdy element środowiska jednostki w tych systemach staje się istotny kiedy rozpatrujemy to co nazywamy zdrowiem.

– oba systemy pracują nad harmonizowaniem żywiołów (elementów), prany (Qi), umysłu czy ducha (shen). Oczywiście sposób podejścia i klasyfikacji tych żywiołów jest nieco odmienny i trudno jest bezpośrednio przenieść jeden na drugi, niemniej jednak w obu systemach w równoważeniu zdrowia patrzymy na równoważenie żywiołów oraz wzajemnych przeciwieństw (Yin–Yang, Shiva-Shakti, Ha-Tha) jako podstawy.

– oba systemy używają podobnych narzędzi w leczeniu, tj. diety, ziół, masaży czy punktów akupunkturowych (w Ayurwedzie tzw. punkty Marma) jak również posługują się klasyfikacją kanałów energetycznych i innymi zbieżnymi technikami. Oba systemy wyraźnie podkreślają wagę codziennej rutyny życia, stosowanej diety, fizycznej aktywności czy duchowego rozwoju.    

Podobno są też dwa meridiany ((przyp.aut. linie łączące punkty akupunkturowe, będące kanałami, którymi przemieszcza się energia qi), których ułożenie pokrywa się z kanałem shushumny (przyp.aut. główny kanał przepływu energii w ciele według założeń medycyny staroindyjskiej), czy to prawda?

Gdybyśmy chcieli porównać kanał centralny – Sushumna, używany w Jodze i Ayurwedzie do zasad TCM, to można by się tu odnieść do dwóch kanałów tzw. cudownych tj. RenMai i Du Mai choć niektórzy bardziej biorą tu pod uwagę inny z  8 kanałów cudownych, nazywany Chong Mai, jako trafniej odnoszący się do kanału Sushumna. W kluczowych punktach kanałów Ren Mai i Du Mai możemy odnaleźć podobieństwa do punktów na kanale Sushumny zwanych Czakrami. Kanał Przedni Ren Mai mówi nam o kwiecie czakry, kanał Du Mai o korzeniu Czakry. Przez te punkty możemy uzyskać do nich dostęp i przez nie równoważyć korzeń i kwiat czakry oraz funkcje z nimi związane. Podobnie jak w Ayurwedzie przez wybrane punkty Marma możemy uzyskać dostęp do poszczególnych czakr.

Zazwyczaj mówi się o 12 meridianach, ale tak naprawdę jest ich dużo więcej, czy jesteśmy w stanie podać konkretną ich liczbę? 

Oczywiście jest ich dużo więcej niż 12, w zasadzie można powiedzieć, że jest ich nieskończona ilość. W systemie indyjskim mówi się o 72 tys. czasami o 720 tys., a w niektórych źródłach nawet o 720 milionach, w buddyzmie tybetańskim wymienia się liczbę 21 tys., w medycynie chińskiej nie zetknąłem się z podaniem konkretnej liczby, ale mówi się że jest to ogromna sieć kanałów, z których wykorzystuje się główne 12 plus 8 kanałów cudownych. Są jeszcze kanały dywergentne, ścięgnisto-mięśniowe, Luo oraz inne, ale podobnie jak w systemach indyjskich z tych ogromnych liczb do pracy terapeutycznej wybiera się 14 kanałów głównych z których wyłania się 3 najważniejsze. Warto zauważyć, że w tych 14 kanałach z medycyny indyjskiej nie koniecznie będzie zbieżność z tymi 14 z medycyny chińskiej. 

Czy dobrze rozumiem, że akupunktura polega na nakłuwaniu ciała w miejscach gdzie następuje zastój przepływu energii w wybranym meridianie lub jej niedobór? 

Miedzy innymi. Akupunkturą uwalniamy zastoje w przepływie Qi, ale nie tylko. Pobudzamy też organizm do wzmocnienia wielu funkcji organów czy organizmu, możemy zmienić kierunek przebiegu Qi w meridianach i organach na prawidłowy czy bardziej optymalny, możemy wzmocnić Qi lub wyciszyć, wzmacniamy funkcje organów, które produkują Qi, krew, Yang czy Yin, przesuwamy krew razem z Qi, która nią porusza, usuwamy patogeny pokazując im drogi ujścia, rozbijamy blokady kanałów, uśmierzamy ból, redukujemy nadmiary (np. wilgoci) i harmonizujemy.

Jakie są inne sposoby regulowania przepływu energii w naszym ciele? Co możemy zrobić jeśli nie spieszno nam “pod igłę”? 😉

Oczywiście jak ktoś ma pietra przed igłami to może użyć innych narzędzi np. moksy, baniek, masażu Tuina czy innych form masażu. Na udrożnienie kanałów dobrze działają również zioła, dieta i Qi-gong, jest więc w czym wybierać. Sposób w jaki będziemy pracować nad uregulowaniem energii w ciele może nam również wybrać terapeuta TCM. Oczywiście to samo możemy uzyskać wykonując określone zabiegi z Ayurwedy, praktykując asany, pranayamę, różnorodne techniki koncentracji i medytacji czy Shatkarmas (jogiczne oczyszczanie). Jeden warunek – żadna z powziętych czynności nie może być procesem przypadkowym. 

Tak jak wspomniałeś wcześniej, głównym założeniem koncepcyjnym TCM jest stworzenie równowagi w ciele energetycznym. Popularnymi formami zadbania o tę równowagę są m.in. praktyka Tai-chi lub qi-qong. Czym różnią się te dwie formy pracy z ciałem?

Obie formy ćwiczeń na pierwszy rzut oka mogą wydawać się bardzo podobne i oba style mogą się przenikać. Mówiąc bardzo generalnie Qi-gong stosuje prostsze formy, służące głównie zachowaniu zdrowia, energii, witalności i harmonii. Tai-chi ma nieco bardziej skomplikowane formy i może być kojarzony z formami wykorzystywanymi w sztukach walki.

Możemy spotkać się też z jogą pięciu elementów, czy możesz przybliżyć nam koncept 5 elementów w tradycyjnej medycynie chińskiej? Czym one są i jak powinniśmy z nimi „pracować”? Jakie mają one przełożenie na system dosz i/lub czakr?

Joga zawsze w ten czy inny sposób, bezpośredni bądź pośredni pracuje z 5 elementami (bhutas) poprzez mantrę, oddech, yantry, asany czy medytacje. Są systemy jogi czy tantr w których pracuje się bardzo szczegółowo poprzez balansowanie elementów (bhutas) by przygotować się do głębszej pracy z energią kundalini, shushumną, czy czakrami. Koncepcja 5 elementów w chińskiej medycynie również istnieje, ale jest to odrobinę inny sposób określania elementów, tak jak wspomniałem wcześniej, nie można tych dwóch systemów na siebie bezpośrednio przełożyć. Chiński system 5 elementów to jeden z głównych systemów używanych zarówno w diagnozie jak i w terapii. System ten jest oparty na obserwacji naturalnych cykli i ich powiązań. Poprzez te cykle możemy zobrazować to co dzieje się w organizmie, ale też opisać każdy element rzeczywistości zewnętrznej. Poszczególne elementy to: ogień, ziemia, metal, woda i drzewo. Ich wzajemne oddziaływanie, związki i zależności są jak gra sił, która tworzy całą rzeczywistość. Cykle te można wykorzystać i stosować w cyklach rocznych przyrody, w gotowaniu, doborze ćwiczeń, zawsze jednak w bardzo indywidualny sposób, w zależności od wybranej diagnozy.

Najprostszym sposobem jest obserwacja pór roku i dostosowywanie do nich swoich aktywności. Organizm inaczej pracuje zimą kiedy jest dominacja elementu wody, a inaczej latem kiedy jest dominacja elementu ognia. System dosz z Ayurwedy bierze pod uwagę elementy w nieco odmiennej klasyfikacji, na którą składają się kolejno: ziemia, woda (dosza kapha), ogień (dosza pitta), powietrze i eter (dosza vata). Trudno byłoby nam przełożyć system chiński na ten stosowany w Ayurwedzie czy w jodze i odwrotnie, ale oba wspomniane systemy działają doskonale. Oczywiście zawsze można próbować, ale ponieważ oba systemy są kompletne, nie ma co na siłę ich mieszać, za to na pewno warto często się nimi inspirować. 

Darku, serdecznie dziękuję Ci za rozmowę, będzie mi bardzo miło spotkać się niebawem przy kolejnej rozmowie 🙂

Rozmawiała: Anna Schreckenberg

Darek Witkowski – zajmuje się jogą i medytacją oraz innymi formami rozwoju od 1988 roku. Nauczyciel jogi, naturoterapeuta, masażysta, astrolog, organizator wielu programów samorozwoju, w tym klasycznych indyjskich przekazów jogi z nauczycielami z Indii. Od kilku lat studiuje Medycynę chińską. Doświadczenie  zdobywał na licznych warsztatach i odosobnieniach w Polsce, w Europie i w Indiach.

Wiele ciekawych informacji oraz zaproszeń warsztatowych znajdziesz na Facebookowym profilu Darka https://www.facebook.com/dariusz.witkowski.75