Agnieszko, chciałabym rozpocząć naszą rozmowę od pięknego wspomnienia, które mnie z Tobą wiąże 🙂 A mianowicie, powrócić do dnia w którym pokazałaś mi czym jest focusing. Tego dnia usłyszałam co moje ciało próbuje mi powiedzieć i poczułam wdzięczność do samej siebie za to, że wreszcie siebie wysłuchałam. To było niezwykłe doświadczenie. Czy możesz proszę po krótce powiedzieć nam czym jest focusing?

Termin focusing został stworzony przez Eugena Gendlina, psychoterapeutę humanistycznego i filozofa, w połowie XX wieku. Gendlin obserwował różnice w efektywności procesu psychoterapii u różnych osób przy stosowaniu tych samych technik terapeutycznych. Przyglądając się klientom, których proces transformacji był szybszy i pełniejszy, Gendlin zauważył, że korzystają oni z umiejętności  bycia uwagą na poziomie odczuć w ciele.  Niektóre osoby potrafią być w tym stanie uważności  intuicyjnie, inne potrzebują się tego nauczyć. Eugene Gendlin opracował model pozwalający rozwijać owe umiejętności. Focusing to kontaktowanie się z poczuciami ciała, rozwijanie świadomości wewnętrznego doświadczenia, wczuwanie się w wysyłane przez nie sygnały i nawiązywanie świadomego kontaktu  z odczuciami odbieranymi z ciała.  Kontakt z ciałem  pozwala  dotrzeć do tego, co w danej chwili domaga się naszej uwagi i osadza nas w „tu i teraz”, pozwala przekroczyć nawykowe myśli i reakcje, pomaga adekwatniej dopasować się do danej sytuacji w jakiej się znajdujemy, dotrzeć do potrzeb, realizować swoje życiowe cele.

Jakie jest zatem jego zastosowanie w terapii?

Ogromne. Terapia, która odbywa się tylko na poziomie narracji (czyli pracy z przekonaniami) daje jedynie częściowe rezultaty zmiany, ponieważ duża część nieświadomego doświadczenia, które chcemy zintegrować jest na poziomie odczuć w ciele. Jeśli nie zejdziemy w pracy do propriocepcji, (czyli badania doznań w ciele) możemy latami przerabiać jakiś temat, ale on będzie powracał. Przy transformowaniu przeszłych doświadczeń trzeba zajrzeć na każdy poziom: narracji, emocji i odczuć w ciele, bo na każdym z nich zapisane jest przeszłe doświadczenie. Focusing jest jednym z narzędzi  stosowanych w psychoterapii do pracy na poziomie doznań w ciele.

Czyli podobnie jak przy wykorzystaniu jogi w terapii?

Dokładnie tak. Sposobów budowania świadomości ciała jest bardzo wiele, każda praktyka medytacyjna uczy tego na swój sposób. Psychoterapia otworzyła się na te narzędzia i dzięki temu staje się coraz doskonalszym sposobem prowadzącym do zmiany.  Najszerzej znaną metodą jest mindfulness. Prace Gendlina i stworzony przez niego focusing stał się punktem wyjścia do powstawania innych metod, jak np. somatic experiencing, metody pracy z traumą Petera Levine’a.

Focusing i joga nie są jednak jedynymi sposobami na to aby sprawdzić co u nas słychać, popularna jest też praca z symptomem. Reini Hauser na jednym ze swoich spotkań/ wykładów, powiedział, że „symptom jest jak sen, który chce się wyrazić/wypowiedzieć”. Jego zdaniem nasze ciała cały czas śnią, wyrażając to co niewyrażone, niosąc jakiś przekaz.. zgodzisz się z tym?

Mówisz o mojej ukochanej psychologii procesu 🙂  Nasze ciała są nieustannie zanurzone w doświadczeniu życia, niestety nasza świadomość utknięta jest generalnie w uzgodnionej rzeczywistości, rejestruje zaledwie mały kawałek tego życia. Praca z symptomem w psychologii procesu polega na zejściu do „poziomu snu”, czyli do poziomu nieświadomych konfliktów indywidualnych i zbiorowych, figur progowych czyli systemów przekonań, ukrytych emocji które wyrażają się poprzez symptomy w ciele. A potem nurkuje się często jeszcze głębiej do poziomu esencji, niedualnej rzeczywistości, w której te konflikty mogą znaleźć rozwiązanie w postaci nowej perspektywy myślenia, działania, doświadczania.

Czy możesz podać ciekawe anonimowe przykłady osób u których określone doświadczenie w ciele niosło zaskakujący komunikat dotyczący stanu ducha/umysłu?

Mogę opisać mój własny symptom z dzisiejszego poranka. Zaczęła mnie boleć głowa. Po chwili bycia przy tym doświadczeniu poczułam, że ból jest jakby coś bardzo mocno dociskało mnie od środka. Poczułam, że towarzyszy temu złość. Dałam sobie czas na pobyciu przy tym poczuciu i obserwacji. To coś co „dociskało”, niosło moją potrzebę odpoczynku i było „zagniewane” na tę moją część, która zrobiła listę planów na sobotni poranek. Moje ciało mówiło mi, poprzez ból głowy: „ zatrzymaj się”. Zwolniłam, zrezygnowałam z części działań  i ból ustąpił.

Jak jednak odróżnić symptom od choroby ciała? Skąd wiemy, że ból głowy czy brzucha jest psychosomatyczny, że jego przyczyna nie leży np. we wrzodach żołądka lub nie wynika z nadciśnienia? Są jakieś sposoby, aby to odróżnić bez konieczności wykonywania licznych badań wykluczających określone schorzenie?

Nasilony czy chroniczny symptom staje się chorobą. Jeśli przez wiele lat żyję w stresie wynikającym z ciągłego działania i nie dbania o odpoczynek, np. mój początkowo ściskający się z przeciążenia żołądek zacznie być coraz słabszy i w końcu przegra walkę z chorobotwórczymi bakteriami. Ciało długo daje nam sygnały ostrzegawcze, których nie słuchamy. Zwykle zatrzymujemy się, kiedy ciało jest już tak słabe, że przestaje funkcjonować w sposób optymalny i chorujemy. Badania medyczne są ważną częścią pracy psychologicznej z symptomem. Chodzi o bezpieczeństwo osoby. Absurdem byłoby pracować terapeutycznie z bólem w klatce piersiowej jeśli to zawał. W takiej sytuacji trzeba natychmiast wezwać karetkę. To drastyczny przykład, ale chcę pokazać, że badania medyczne współgrają z psychoterapią. Pozwalają zdiagnozować w jakim stanie jest nasze ciało i jak je wesprzeć na poziomie materialnym np.lekami, dietą czy zabiegami. Psychoterapia wspiera ciało poprzez uwalnianie go od konieczności niesienia naszych nie rozwiązanych konfliktów wewnętrznych, to trochę jakby inny poziom działania.

Jak w procesie terapeutycznym wygląda praca z symptomem? Przychodzi się na wizytę, zamyka oczy i.. ?

Nie zamykaj oczu, najpierw pogadajmy! 😉 W psychologii procesu pracuje się na każdym poziomie – uzgodnionej rzeczywistości , snu i esencji. Najpierw porozmawiajmy w jakim jesteś miejscu w życiu, na czym polega symptom z którym chcesz pracować, jaka jest jego historia, czy aktualnie go doświadczasz, czy monitorujesz go medycznie itp. Jeśli masz w sobie otwartość na wejście w doświadczenie badamy jak doświadczasz tego symptomu, obserwujemy go, wzmacniamy świadomość poprzez uważność w ciele, ruch, dźwięk lub pracę z obrazem w zależności od tego w jakim kanale percepcji pojawia się informacja. Szukamy sensu tej informacji. Co ona pragnie wnieść do Twojego życia? Rozwijamy to. Szukamy nowych wzorców. Kim byś mogła/mógł się stać, gdybyś poszerzył/a swoją tożsamość o informację płynącą poprzez symptom ciała? Może staniesz się mocniejsza/y, bo tego Ci brakuje? Albo bardziej elastyczna/y? Szukamy…

Kim byś mógł się stać, gdybyś poszerzył swoją tożsamość o informację płynącą poprzez symptom ciała? Może staniesz się mocniejszy, bo tego Ci brakuje? Albo bardziej elastyczny? Szukamy…

Współzależność ludzkiej psychiki i ciała jest naprawdę niezwykła. Aż nasuwa się pytanie czy terapia, która nie angażuje pracy z ciałem ma jakikolwiek sens!?

Podobno najlepszym uzdrowicielem/ką jest szaman/ka w której metodę wierzymy. Jeśli komuś pomaga rozmowa i transformuje to życie, nie krytykowałabym tego podejścia. Każda osoba ma swoją własną ścieżkę zmiany. Nie wszyscy mają otwartość na pracę z ciałem, wielu osobom całkowicie wystarcza rozmowa, tego szukają i to im pomaga.

Jakie zatem metody kierowania uważności do wewnątrz możemy stosować na co dzień? Są takie medytacje jak antar moun, body scan, czy vipassna, jogę też można wykonywać samodzielnie, a focusing i praca z symptomem?

Istnieje metoda autofocusingu i pracy wewnętrznej z symptomem, jeśli chce się tego używać trzeba się nauczyć i praktykować.

Czy masz może jakąś nieinwazyjną, przyjazną radę dla osób, które chciałyby rozpocząć swoją przygodę w poznawaniu samego siebie, ale mają obawy lub podświadomie znajdują powody dla których brakuje im czasu, siły, miejsca, etc.?

Zaproś na 5 minut świadomość własnego oddechu. Usiądź w spokojnym miejscu i po prostu przyglądaj się temu jak powietrze wchodzi do ciała przez nos, rozgaszcza się wewnątrz i wychodzi. Badaj uwagą każdy milimetr tego ruchu wewnątrz ciała. To właśnie jest uważność. Ścieżka się tworzy jak się po niej idzie, zrób ten pierwszy krok…

Agnieszko, po raz kolejny dziękuję za bardzo ciekawą rozmowę 🙂

Rozmawiała: Anna Schreckenberg

Agnieszka Czapczyńska

Kontakt do Agnieszki Czapczyńskiej znajdziesz w zakładce: O AUTORACH oraz na stronie prowadzonego przez nią Ośrodka Psychoterapii i Rozwoju “Radość Bycia”.